19.8.15

3. "Kroniki Tempusu Królowa musi umrzeć" K. A. S. Quinn

„Kroniki Tempusu t.1 Królowa musi umrzeć” K. A. S. Quinn, czyli zawrotna podróż w czasie, która ma w sobie więcej tajemnic, niż może się zdawać!





„Katie w jednej chwili siedzi pod łóżkiem w Nowym Jorku… A w następnej jest w Pałacu Buckingham w okresie panowania Królowej Wiktorii. Wbrew pozorom, to bardzo niebezpieczne miejsce.Królowa z rodziną jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Po tajnych przejściach krążą zamachowcy, na mrocznych, oświetlonych gazowymi latarniami ulicach Londynu czają się podejrzane postaci. Na domiar złego Katie nie jest jedynym podróżnikiem w czasie…”


Kurcze, próbuję napisać tą recenzję już po raz kolejny, ale wciąż wychodzą mi takie głupoty, że mam ochotę złapać się za głowę i porządnie uderzyć o ścianę, by odzyskać jasność umysłu, który w tej chwili jest mocno przegrzany i niezdolny do samodzielnego myślenia. Nie wiem, czy jest to wina tej książki, czy może czegoś innego, ale faktu to nie zmienia. Coś ostatnio mam zaparowany umysł i dlatego nie było już tydzień postów.

Recenzji nie było już prawie miesiąc! To jest przerażające… Męczyłam się z nią 3 tygodnie. To jest do mnie naprawdę niepodobne.

Nie chodzi o to, że ta książka jest zła, sama dokładnie nie rozumiem, o co chodzi i dlaczego tak było.
Ale, jak zwykle zaczynam pisać od końca, przejdźmy może najpierw do przedstawienia dzieła pani Quinn.

Historia zaczyna się w chwili, gdy Katie, główna bohaterka, wracając ze szkoły widzi niską kobietę, ubraną jak na bal przebierańców w różową satynową suknię, wysadzaną diamentami. Nagle kobieta otwiera usta w niemym krzyku i osuwa się po ścianie budynku, a na jej piersi wykwita szkarłatny kwiat. Katie woła o pomoc, ale nikt nie zauważa umierającej kobiety i patrzą na nią jakby była niespełna rozumu. Dziewczyna już wcześniej miewała wizje, ale nigdy nie były one aż tak straszne.

Katie jest typem samotniczki, nie ma prawdziwych przyjaciół, z nikim się nie koleguje, jest typem zamkniętego w sobie odludka, a jej jedynymi przyjaciółmi są książki. Czyta wszystko co wpadnie jej w ręce, zawsze w jednym miejscu, pod swoim łóżkiem. Tam nie tylko czuje się bezpiecznie, ale też ma ukryte swoje książkowe skarby.

Tego samego dnia, zaczyna czytać pewną książkę, a dokładniej zebrane wszystkie listy córek Królowej Wiktorii. Z pozoru nieciekawa lektura ją wciąga, a że pod łóżkiem jest duszno, dziewczyna zasypia.

Budzi się pod łóżkiem, księżniczki Alicji, tej której listy jeszcze przed zaśnięciem czytała. Jest to dla niej ogromny szok i jest pewna, że to tylko sen i zaraz się obudzi. Ale nie… To jest rzeczywistość o czym uświadamia ją, ból który poczuła uderzając głową o deski kanapy. Księżniczka ją słyszy, jest przestraszona i w pierwszej chwili myśli, że tajemnicza dziewczyna, która pojawiła się pod jej kanapą, jest zamachowcem i chce zabić jej mamę, Królową Wiktorię.

I tu zaczyna się cała akcja. Gdy Katie opowiada szarookiej księżniczce, że jest z innego czasu, ona nie chce jej uwierzyć, ale wiedza którą przybyszka posiada, pozwala powoli w to uwierzyć.
Razem z Jamesem, synem dworskiego lekarza, starają się pomóc Katie powrócić do jej czasów, jednak nie wiedzą jak. Jest to niemożliwe!

Po drodze wychodzi na jaw wiele przerażających faktów, mamy do czynienia z porwaniem, kradzieżami, dziwnymi postaciami które kręcą się po zamku i coś knują. Okazuje się nie raz, że to iż jest się dzieckiem Królowej nie oznacza, że jest się lepiej traktowanym, nawet przez najbliższą Królowej służbę, jak Baronowa Lehanzen.

Strasznie znielubiłam tą apodyktyczną, szorstką i wredną kobietę. Jej zachowanie wobec księżniczki strasznie mnie denerwowało, miałam ochotę po prostu jej przywalić prosto w twarz (przepraszam za to, ale chcę być szczera) i wykrzyczeć, że nie można być tak bezdusznym i bez serca.

Wyobrażałam ją sobie jako grubą, ociężałą kobietę, z pomarszczoną od złych emocji twarzą, wiecznie skrzywioną w fałszywym uśmieszku, pełnym wyższości i pogardy nie tylko do królewskich dzieci.

Ale nie ważne, nie chcę roztrząsać dłużej w głowie, tej odpychającej potwornej kobiety.

Wpierw wydawało mi się, że książka ta, będzie nudna i tak na początku było. Ale jak już doszłam do końca, to oniemiałam. Dzieją się tam takie rzeczy, dostajemy taką ilość informacji, aż głowa pęka od ich nadmiaru i trudno jest to zrozumieć, że ta z pozoru prosta książka, może mieć w sobie tak magiczny i wyjątkowy wątek. Nie zdradzę Wam o co chodzi, to od Was zależy czy chcecie poznać tą dziwną tajemnicę.

Nie spodziewałam się, że rozwiązanie tych wszystkich zagadek będzie tak inne, nigdy bym na to nie wpadła. Rozmyślałam nad nim, za nim jeszcze skończyłam czytać tą książkę, ale nie byłam nawet w ułamku blisko tego, co wymyśliła autorka.

Czytałam tą książkę tak długo, tylko dlatego, że jakoś straciłam do niej chęci. Jest ona co prawda ciekawa, pełna akcji, różnych spisków i tajemnic, jednak to nie jest coś dla mnie. Jakoś mnie to odpychało, ale sądzę że wielu z Was się ze mną nie zgodzi i stwierdzi, że im się bardzo podobała. Jednak nie potrafiłam wczuć się w nią, odpychała mnie czymś, ale nie potrafię stwierdzić, co to takiego było, bo jest ona napisana w interesujący sposób, a jej rozwiązanie, jest tylko dodatkowym smaczkiem!

Główni bohaterowie, są naprawdę ciekawie stworzeni, poczułam do nich ogromną sympatię, a w szczególności do księżniczki Alicji, ciepłej i przyjaznej osoby, która potrafiła załagodzić różne konflikty, a dobro aż od niej biło. Jestem pewna, że gdyby to ona została królową po jej matce, to świat byłby o wiele lepszy, bo to właśnie jest tego typu człowiek. Pragnie pomagać innym, sprawić by na świecie żyło się lepiej.

James za to, jest to bardzo sceptycznie nastawiony chłopak, jednak pełen ogromnej, moim zdaniem aż trochę przesadnej, miłości do nauki. Jego niektóre pomysły, jak odesłać Katie, były naprawdę zdumiewające i dziwne, był on aż zamroczony nowymi możliwościami, odkryciami, zadawał mnóstwo pytań. Polubiłam go, jednak tacy fanatycy lekko mnie odpychają. Ale gdyby nie jego naukowy nałóg, książka straciłaby trochę na swojej wartości i mimo wszystko jestem wdzięczna autorce, za stworzenie Jamesa w taki właśnie sposób.

Katie od razu zdobyła moją przychylność i sympatię, ponieważ jest do mnie bardzo podobna, obie jesteśmy molami książkowymi, jesteśmy raczej samotniczkami, które uwielbiają zamykać się w swoim fikcyjnymi świecie. Można powiedzieć, że przez całą lekturę, utożsamiałam się z nią, jednak różnimy się jednym. Ona była na tyle silna i odważna, by uratować życie, nie tylko bratu Jamesa, ale także i innej ważnej osobistości, ale nie chcę Wam zdradzać szczegółów, ja bym nie dała rady. Strach przejąłby nade mną kontrolę. I za to bardzo ją podziwiam, że okiełznała strach i uratowała czyjeś życie.

Sądzę, że książka nie jest wybitna i choć nie wciągnęła mnie tak, jak tego oczekiwałam, to mogę ją Wam z czystym sercem polecić. Bo mimo iż wydaje się być ona trochę powierzchowna na samym początku, potem nabiera głębszego znaczenia. Pokazuje nie tylko straszne zdarzenia z tamtych czasów, ale także i nasze czasy, przeżarte głodem, wojnami, konfliktami, co bardzo mną przejęło i za co dostaje ona ode mnie duży plus. Co prawda ten kawałek o naszych przerażających czasach jest krótki, jest to zaledwie kilka stron, jednak to właśnie on sprawił, że książka w moich oczach urosła.

Ogromnym plusem jest też przepiękna, po prostu cudowna okładka, która przejęła moje serce bardzo mocno i gdyby nie ona, to chyba bym nie sięgnęła po tę książkę.

Minusem za to, jest to, że początek jest trochę monotonny, cały czas James i Alicja, próbują odesłać do jej czasów, i zanim akcja się naprawdę ciekawie rozkręca, jest już 2/3 całej książki. Oczywiście, nie żeby nic się nie działo wcześniej. Dzieje się! Ale nie czułam z tego takiej satysfakcji jak z ostatnich 100 stron i to dopiero one, sprawiły że przeczytałam ją do końca, bez odkładania na kilka dni.

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii o tej książce, jeśli ją czytaliście dajcie znać, co o niej sądzicie, jak Wam się podobała, co jest w niej na plus, co na minus.
Czekam na Wasze opinie, na temat tej książki.

Piszcie też, recenzję jakiej książki chcielibyście zobaczyć jako kolejną, z chęcią posłucham Waszych sugestii.

Z góry przepraszam za błędy, nieścisłości i inne dziwactwa w tej recenzji, jeśli je znaleźliście, ale ostatnio mam bardzo zamroczony umysł i napisanie jej było dla mnie dużym wysiłkiem umysłowym. Może to wina, zbliżającej się w zatrważającym tempie szkoły, albo oglądanego przeze mnie ostatnio anime Fairy Tail (a tak przy okazji, chcielibyście recenzje tego anime? Z chęcią ją napiszę, jak skończę je oglądać! Czekam na odpowiedzi w komentarzach!), albo ogólnego zaduchu i gorąca, jakie Nas dotknęło tego lata? Nie mam pojęcia!

Więc, zanim wyłączysz ten wpis i zajmiesz się czymś innym, proszę Cię o zostawienie komentarza.
I napisz mi proszę, odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania.

Co sądzisz o tej książce? Przeczytasz ją?

Recenzję jakiej książki, chcesz zobaczyć następnym razem?

Czy chcesz, bym skończywszy Fairy Tail uraczyła Cię recenzją tego anime?

I jeśli masz jakieś sugestie, co do wpisów, jakieś pomysły, pytania, to śmiało. Nie gryzę ^^

Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz i obserwację, którą zostawisz na moim blogu, nawet nie potrafię opisać swoich uczuć, gdy widzę że jest Was coraz więcej! Dziękuję każdemu, kto zaobserwował mój blog, i każdemu kto skomentował moje posty, nawet ten jeden raz. To daje ogromnego kopa do działania i mam nadzieję, że dzięki Wam wytrwam w swojej pasji jak najdłużej.


Pozdrawiam cieplutko, bardzo optymistyczna i pełna nadziei na dalszy rozwój nie tylko bloga, ale i samej siebie, Marlena Marszałek

37 komentarzy:

  1. Chyba kupię tę książkę, wydaję się bardzo fajna :)
    A co do następnej recenzji to bardzo podobała mi się ''Ogień i woda'' :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale żeś się rozpisała hohohoo :)
    Recenzja bardzo ciekawa, gratuluję :)
    A ksiazka ??? Bardzooo ale to bardzo interesujaca, az mm ochote ja przeczytac, nie znosze czytac ksiazek! Malo w zyciu przeczytalam ale nanta mam mega ochote i to zrobie :)
    Pozdrawiam :*
    www.alsastylla?blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak się rozpisuję XD Jak zacznę to nie mogę skończyć ^^ Cała ja :)

      Usuń
  3. Swietna recenzja ksiazki ! Namowilaw mnie do tej ksiazki wydaje sie byc bardzo ciekawa a ostatnio szukałam fajnych ksiazek
    Zostane z toba na dluzej obserwuje ;)
    gabriellaaa6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Mam nadzieję, że będzie Ci z moim blogiem dobrze ^^
      I dziękuję :3

      Usuń
  4. Szczerze mówiąc to nigdy nie sięgałam po tego typu książki, ale podróże w czasie są bardzo fascynującym tematem :)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale długaśna recenzja!
    Książka zapowiada się ciekawie, może jak będę mieć chwilkę to przeczytam :)

    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie jest taka długa, nie raz zdarzały mi się dłuższe :D Hah ^^

      Usuń
  6. Bardzo długa recenzja, z pewnością spędziłaś przy niej dużo czasu, ale efekt jest oszałamiający! Zaciekawiła mnie główna bohaterka. :) Czytałam książkę pt. "Czas Alicji", w której główna bohaterka również podróżuje w czasie. Polecam!
    Pozdrawiam serdecznie, Alicja
    z http://okiem-barwnej-poetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze, to bardzo szybko ją napisałam, gorzej było z przeczytaniem książki ^^
      2 godzinki i recenzja gotowa :D
      Słyszałam o "Czasie Alicji", chyba na nią też się skuszę :)

      Usuń
  7. Po książkę raczej nie sięgnę :( Mam tylko taką drobną radę. Jeżeli dodajesz już jakieś informacje to moim zdaniem powinnaś oddzielić je od recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak będę mieć chwilę to przebiegnę się do biblioteki i wypożyczę :D
    Czy mogłabyś poklikać mi w linki w najnowszym poście: Mój Blog - klik! Byłabym bardzo wdzięczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mega mnie do niej zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki z historią w tle. Fakt, że występują w niej postacie historyczne to dla mnie wielki plus. Zamysł książki jest bardzo ciekawy, sama chętnie ją przeczytam - twoja recenzja bardzo mnie do niej zachęciła :)
    Chętnie też przeczytam recenzję anime - jedyny anime jaki oglądałam to Bleach, chciałabym jednak obejrzeć jakieś jeszcze :) Może akurat Fairy Tail? Ale to już Ty musisz mnie do tego zachęcić :P
    Osobiście z wytęsknieniem czekam na wrzesień bo wtedy mam urlop :D Szkoła już za mną :P
    Pozdrawiam i ściskam :) Miło mi też, że odwiedziłaś mojego bloga - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah ^^ Jak tylko całe obejrzę, zaraz napiszę recenzję. Ale przede mną jeszcze długa droga ^^
      Twój blog jest super, czekam z wytęsknieniem na kolejne posty! :)

      Usuń
  11. Świetna recenzja. A co do książki to zachęciłaś mnie do niej. Świetny blog
    Zapraszam do mnie: martyna-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Długaśna recenzja. Nie lubię takich książek.

    Zapraszam na nowy post!
    Veronica Memories- Klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dłuższe, ta jest z tych krótszych ^^
      Nie każdemu się musi podobać ^^ Każdy ma inny gust, prawda? :)

      Usuń
  13. Świetna recenzja :) Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce

    Mój blog CLICK

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą książką, ale wydaje się ciekawa, choć fabuła do końca mnie nie przekonała.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam, książka jest ciekawa, ale dopiero przy końcu mocno wciąga ^^

      Usuń
  15. W końcu się udało :)
    Ja też zawsze zaczynam od końca i wszystko mieszam.. dlatego nie ma u mnie typowych recenzji, tylko opis książki, odpowiedź na pytanie czy warto przeczytać itd, krótko i na temat :)
    Książka powinna mi się spodobać :) chociaż nie wiem, kiedy będę miała czas ją przeczytać.
    Obserwuję :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co zrobić ^^ Ale lepiej pisać na swój sposób niż być sztucznym, prawda?

      Usuń
  16. Mnie ta książka chyba też by nie zaciekawiła, chociaż początek wydawał się interesujący. ;)
    Bardzo dobra recenzja.
    Pozdrawiam!
    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, początek jest interesujący, ale potem się robi tak lekko nudnawo. Za to końcówka jest z mega kopem ^^

      Usuń
  17. niezla receznja , zaciekawilas mnie:)))
    plaguee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.