
Pierwszy raz, czytałam
„Wojowników”, będąc 10, może 12-letnim dzieckiem. Było to tak dawno, że nawet
tego nie pamiętam. Wiem jednak jedno. Wtedy ta cudowna książka, pozostawiła
mnie z niezwykłym uczuciem w głębi serca. Przygody kocich wojowników poruszyły mną
i sprawiły, że sama zapragnęłam się stać jednym z nich. Jednak wtedy, będąc
dzieckiem, nie do końca zrozumiałam głębszy sens przedstawio...