
Powiem to już teraz, by była jasność. Do "Tekstu" trzeba dojrzeć, po prostu. Przyjąć na klatę wszystko co jest w niej zawarte i postarać się ją zrozumieć. Co jak się okazało, za pierwszym podejściem może wcale nie być takie łatwe.
Moja przygoda z "Tekstem" była trudna i bolesna. A przynajmniej tak było prawie rok temu, gdy pierwszy raz po nią sięgnęłam. Byłam załamana, napraw...